Lista zdarzeń

  • Wypadek w Rudnej Małej i Rzeszowie

    12.03.2015

    W dniu dzisiejszym zespół P1 jadący do zachorowania najechał na wypadek w miejscowości Rudna Mała, na wysokości Boru. W zdarzeniu brały udział trzy samochody osobowe, z dwóch samochodów poszkodowani wysiedli sami, kierowca z trzeciego samochodu został uwolniony po zabezpieczeniu na desce ortopedycznej.
    Na pierwotny wyjazd zespołu P1 został zadysponowany inny zespół, natomiast ze względu na trzy osoby poszkodowane w wypadku, konieczna była pomoc zespołu P4. Wszyscy poszkodowani trafili do szpitala w Rzeszowie, głównie z urazami głowy i okolic kręgosłupa szyjnego.

    Niecałą godzinę później w Rzeszowie na ul. Okulickiego, przy centrum handlowym Rotunda doszło do kolejnego wypadku. Po przybyciu zespołu S1 na miejsce, okazało się, że zderzyły się opel astra i seat ibiza, trzy osoby wymagają pomocy. Zadysponowano kolejne zespoły, P1 i P3. Poszkodowanych w wypadku przewieziono do szpitali w Rzeszowie.

    Do kolejnego zdarzenia doszło po godzinie 14 w miejscowości Trzebownisko. Kierujący fiatem albea najechał na tył renault scenic. Poszkodowany kierowca fiata z urazem kręgosłupa szyjnego został przewieziony do szpitala. W wyniku wypadku pas w kierunku Rzeszowa został zablokowany, ruch odbywał się wahadłowo.

  • Tragiczny wypadek na ul. Dąbrowskiego

    07.03.2015

    Dziś o godzinie 23.33 do rzeszowskiej dyspozytorni dotarła informacja o wypadku na ul. Dąbrowskiego. Do wypadku zadysponowano zespół P1 oraz S3. Po przybyciu zespołu P1 na miejsce okazało się, że fiat punto wpadł w poślizg i uderzył z dużą siłą w drzewo. 23-letni, nieprzytomny pasażer fiata był resuscytowany na miejscu wypadku, niestety zmarł. Kierowca w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala w Rzeszowie.

    Niespełna godzinę później doszło do kolejnego wypadku, tym razem na skrzyżowaniu w okolicach Galerii Graffiki, na szczęście kierującym nic się nie stało.

    Kilkanaście minut przed godz. 4 doszło do kolejnego zdarzenia. Tym razem kierowca samochodu osobowego jadąc od Boguchwały w kierunku Lutoryża nie dostosował prędkości do warunków na drodze, wpadł w poślizg i uderzył w barierki ochronne wiaduktu kolejowego w Lutoryżu.
    Na szczęście kierowcy nic się nie stało.

  • Wypadek w Głogowie Małopolskim

    06.03.2015

    Dziś o godz. 4.50 zespół S3 dostał zgłoszenie do wypadku w Głogowie Małopolskim.

    Na łuku drogi kierujący samochodem osobowym wpadł w poślizg i zderzył się z jadącym z naprzeciwka samochodem dostawczym.

    W wyniku zderzenia jedna osoba odniosła obrażenia klatki piersiowej i kolana, została przewieziona do szpitala w Rzeszowie.

     

     

     

  • Zabezpieczenie meczu Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów

    21.02.2015

    W sobotę 21.02.2015 r. na hali sportowo-widowiskowej Podpromie w Rzeszowie, odbył się najważniejszy mecz sezonu Plus Ligi, rozegrany pomiędzy Asseco Resovia Rzeszów a drużyną PGE Skra Bełchatów. Ze względu na wysoką rangę rozgrywki, zgromadził on około 5 tys. widzów.

    Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie, podejmując się zabezpieczenia medycznego imprezy, stanęła na wysokości zadania, wysyłając dodatkowe dwa zespoły medyczne (Patrole medyczne), celem zwiększenia poziomu bezpieczeństwa zgromadzonych na meczu osób. Na szczęście pomimo ogromnych emocji związanych z grą rzeszowskiej drużyny, personel medyczny interweniował w jednym drobnym przypadku wśród publiczności.

    Gratulujemy zwycięstwa naszej drużynie i życzymy kolejnych sukcesów.

     

  • Zatrucie tlenkiem węgla

    21.02.2015
    Kilka minut po 20 zespół P dostał wezwanie do miejscowości Brzezówka do 14-letniej dziewczynki, która upadła w łazience i doznała urazu głowy. Jak się okazało na miejscu, zarówno dziewczynka jak i jej 67-letnia babcia podtruły się tlenkiem węgla. Na miejsce wezwano drugi zespół P, dziewczynkę wraz z babcią zabrano do szpitala na badania i obserwację.
    Dzięki wyposażeniu każdego zespołu pogotowia w Rzeszowie w profesjonalne czujniki CO, zespół mógł samodzielnie potwierdzić wysokie stężenie tlenku w mieszkaniu. Strażacy, którzy później przybyli na miejsce, potwierdzili wskazania z urządzeń ratowników.
     
  • Wypadek w Boguchwale

    21.02.2015
    O godz. 15.12 do rzeszowskiej dyspozytorni dotarła informacja o wypadku drogowym w miejscowości Boguchwała. Ze wstępnych informacji wynikało, że udział w zderzeniu brał samochód dostawczy z tirem.
    Po przyjeździe na miejsce okazało się, że samochód dostawczy, w którym jechało 5 osób najechał w naczepę samochodu ciężarowego. Poszkodowane zostały dwie osoby, które doznały m.in. urazu kręgosłupa i klatki piersiowej.
    Przez dłuższą chwilę po wypadku droga krajowa nr 19 była całkowicie zablokowana.
    Do wypadku zadysponowano zespoły P2 i S3, dwie poszkodowane osoby trafiły do szpitali w Rzeszowie, pozostałym trzem osobom z samochodu dostawczego oraz kierowcy tira nic się nie stało.
     
  • Pożar w Domu Pomocy Społecznej w Górnie

    08.01.2015

    Przed godziną 3 w jednym z pawilonów DPS w Górnie wybuchł pożar. W budynku znajdowało się 18 pensjonariuszy i 2 osoby personelu. Pensjonariuszami były osoby niepełnosprawne umysłowo, część także niepełnosprawnych ruchowo. Pomimo niewielkiego pożaru, ogromnemu zadymieniu uległ cały budynek. Podczas ewakuacji konieczne było wynoszenie tych osób z budynku. Niestety, mimo reanimacji, 4 osoby zmarły, były to pensjonariusze DPS.

    Na miejsce zadysponowane zostały zespoły:, S2, S3 (Rzeszów), P1, P2, P3 (Rzeszów), P5 (Sokołów Młp.), P8 (Leżajsk).

    Na miejscu całą akcją sprawnie koordynował zespół S3. Ze względu na ilość osób, ich choroby, porę i warunku atmosferyczne, była to trudna akcja. Sprawności wymagała także operacja skierowania do odpowiednich szpitali tak dużej liczby osób.

    Do szpitali trafiło:
    - Rzeszów – 10 osób
    - Rudna Mała – 1 osoba
    - Leżajsk – 2 osoby
    - Stalowa Wola – 2 osoby

    Ze względu na trudne warunki w jakich pracowały jedne z pierwszych zespołów, dyrektor WSPR w Rzeszowie zlecił profilaktycznie badania lekarskie, ze szczególnym naciskiem na badanie karboksyhemoglobiny.

  • Użycie broni wobec zespołu ratownictwa medycznego

    08.01.2015

    Ok. godz. 23.00 zespół podstawowy dostał wezwanie do jednego z mieszkań w Rzeszowie. Na miejscu zastano trzech mężczyzn, pod wpływem alkoholu, którzy zachowywali się spokojnie, chorym miał być jeden z nich. Podczas badania mężczyzny, ten nagle wyciągnął spod poduszki broń, przystawił ją do głowy ratownika i celując w niego, powiedział, że „może go załatwić”. Reakcja zespołu była natychmiastowa, ratownikowi udało się wytrącić bron z ręki mężczyzny, podczas gdy drugi ratownik skutecznie obezwładnił mężczyznę. Ratownik zabezpieczył broń, a mężczyznę skutecznie trzymano z dala od niebezpiecznych narzędzi (okazało się, że posiada on jeszcze nóż oraz paralizator). Na szczęście pozostali mężczyźni okazali się spokojni i na polecenie zespołu udali się do drugiego pokoju. Pijanego mężczyznę przekazano Policji.

  • Agresja wobec zespołu ratownictwa medycznego

    01.01.2015

    Do niecodziennego zdarzenia doszło w sylwestrową noc.
    Zespół podstawowy dostał zgłoszenie do osoby z urazem ręki (amputacja palca). Na miejscu, w mieszkaniu, zastano pijanych domowników i dwa duże psy, biegające po mieszkaniu. Zespół przed wejściem do mieszkania kilkukrotnie prosił o zamknięcie psów. Gdy po dłuższej chwili uzyskał informacje, że psy są zamknięte w innym pokoju, wszedł do mieszkania. W tym samym czasie domownicy wypuścili z pokoju zamknięte psy. Zespół zmuszony  był  do  wycofania  się  na  klatkę,  informując  domowników, iż  w  takiej  sytuacji  nie  może  zająć  się  poszkodowanym. Wówczas  jeden z domowników stał się agresywny, zaczął grozić i wyzywać zespół. Powiadomiono CPR o konieczności wezwania Policji. Ze względu na nasilającą się agresję domownika oraz z obawy na wypuszczenie psów, zespół wycofał się na pobliski parking do ambulansu, informując jednocześnie dyspozytora przez radio o zaistniałej sytuacji. Po chwili do stojącej karetki zaczął zbliżać się agresywny domownik, wyzywając i grożąc zespołowi, który zmuszony był do ucieczki i odjechania z miejsca zdarzenia.

    Po przyjeździe Policji i wejściu do mieszkania w jej asyście, nie zastano już awanturującego się domownika, a jedynie poszkodowanego, którego amputacja okazała się raną skaleczoną od noża.

Strony